środa, 9 września 2009

Sandra Tilszer.

Jedna z najbardziej owocnych sesji z Sandrą, która jest moja ulubioną modelką jak i świetną osobą na której mogę polegać (prywatnie).
Lubię z nią współpracować przede wszystkim dlatego bo umie grać przed obiektywem, świetnie wyczuwa klimat sesji, jak i jest piękną kobietą.
Sesja robiona w aucie mego ojca, jak również w moim studiu. Wykazałam się talentem do malowania jak i do stylizacji o;
Zarys sesji był inny ale przeszkodzili nam w niej robotnicy, którzy ogarniają kanalizację na mojej ulicy.
Oto nasze wspólne dzieło (:


















1 komentarze:

alyone pisze...

osz ty malenka! a no no popisalas sie wszechstronnoscia :D

a tak w ogole, w pozowaniu najbardziej kocham to, ze mam okazje poznac wlasnie tak wspanialych ludzi.. :) kiss ;* s.